Co się udało:
- Świetne miejsce, idealnie dopasowane do liczby osób
- Paul Klipp, organizator, reagował natychmiastowo i efektywnie na wszystkie niespodzianki
- Były naprawdę ciekawe rozmowy kuluarowo-openspace'owe
- Byli świetni prelegenci
- Nie było tłumu
- Kawa, ciasteczka i owoce dostępne cały czas
- Spotkałem dużo interesujących ludzi, spędziłem masę czasu na rozmowach
- Inicjatywa Agile Warsaw
- Masa inspiracji i myśli
- Świetne piwo w nocy
- inna restauracja na obiad dla prelegentów - czekanie 2.5 godziny na obiad i 1.5 na piwo to troszeczkę za dużo, ale może to jakaś Krakowska tradycja ;-)
- openspace powinien być dodatkowo a nie w trakcie wykładów - ciężko zrezygnować z fajnego wykładu na rzecz fajnej rozmowy
- może jeszcze parę osób ze stolicy by się wybrało?
- poza proponowaniem hotelu można było znaleźć jakiś hostel w okolicy - nie każdy chce wydać na poleżenie w łóżku przez parę godzin więcej niż za dwudniową konferencję... można by wtedy wracać "w kupie" z nocnego piwa
- Keynote w wykonaniu Rachel Davies
Rachel mówiła o ważności retrospektyw w życiu zespołu - ich wpływie na jakość produktów, motywację zespołu. Ważna rzecz dla nas: akcje z retrospektywy powinny mieć właściciela i ew. czas wykonania. Dzięki temu zespół o nich nie zapomni. Rachel mówiła też o wliczaniu akcji z retrospektyw do backlogu, by były widoczne i liczone do prędkości zespołu. Mówiła też o ich wycenianiu, ale to mnie nie przekonało - wiele z naszych akcji nie sposób wyrazić w żadnej mierze złożoności. - ScrumFluenca pana Jensa Korte. Jens przedstawił główne myśli i źródła, które wpłynęły na powstanie Scrum'a. Zrobił OGROMNĄ mapę zależności, która jest faktycznie bardzo ciekawa. Niestety Jens nie dał rady językowo i ciężko go było słuchać. No i może nie do końca dla mnie była ta prezentacja, bo trochę się znudziłem.
- Monika Konieczny mówiła o ważności komunikacji w zespołach programistycznych. Brałem udział w symulacji pieczenia tortu z niejasnymi wymaganiami co faktycznie było fajne i w amerykańskim stylu prowadzenia prezentacji. Monika mówiła o altergames - grach symulacyjnych, które mogą pomóc zespołowi w zrozumieniu problemu. Ciekawe i przyjemne w słuchaniu. Szkoda, że Monika nie odniosła się do innych ruchów związanych z grami w światku agile'owym (np. agile fairytales).
- Potem gadałem z Pawłem Brodzińskim w temacie agile: mindset or just a toolbox. Chyba nikt nikogo nie przekonał, ale przy okazji poruszyliśmy chyba z 20 innych tematów - było naprawdę ciekawie.
- Ranek następnego dnia zajęła Zuzana Sochova z tematem kultury agile'owej w organizacjach, które tak tworzą oprogramowanie.
- Potem głównie rozmawiałem na korytarzu i w openspace'sie o tworzeniu jakiejś inicjatywy zwinnej w Warszawie, Agile Coach Camp na który się wybieram na przełomie kwietnia i maja i parę innych tematów.
- Ostatnim wykładem był The Sword and Other Tales w wykonaniu dwóch panów z Anglii, w czasie którego mówili o praktykach w radzeniu sobie z różnymi problemami u nich w zespole. Cała prezentacja była w stylu low-tech (slajdami były zdjęcia z obrazków na whiteboardzie). Panowie cały czas grali (w sensie teatralnym) i prezentacja była naprawdę wciągająca.
Podzielam pozytywne opinie o konferencji aczkolwiek poziom merytoryczny był nieco słabszy niż Agile EE w Kijowie. Czekam też chwil gdy na konferencjach o Agile będzie więcej w kontekście zarządzania i analizy biznesowej i wyzwań dużych projektów. W Polsce przychodzi to nieco wolniej niż w Świecie, ale cierpliwości..
OdpowiedzUsuńThis year we're taking all the advice from last year and pitching the level of talks higher. I think we got lucky having such a successful first event, and we'll be able to take what we learned in 2010 and make the ACE! Conference in 2011 even better.
OdpowiedzUsuń