czwartek, 24 czerwca 2010

NYAC i Javarsovia

W zeszły weekend odbyła się NYAC - nowa konferencja organizowana przez Grześka Dudę. Miałem przyjemność być zaproszonym do prowadzenia tam paru prelekcji, więc chciałem się z Wami podzielić moimi odczuciami.

Zacznijmy od kwestii merytorycznych. Agenda konferencji była zdecydowanie ciekawa. Mniej technologiczna niż większość konferencji, za to skupiona na jakości oprogramowania, technikach programistycznych, projektowaniu oprogramowania itp. Idea Grześka była taka, żeby prezentacje były mniej wykładowe, a bardziej w charakterze dyskusji. Myślę, że to fajna formuła, zachęcająca ludzi do dzielenia się doświadczeniami i wiedzą. I wg mnie ta formuła się sprawdziła. Ludzie stali na korytarzach w kółeczkach i rozmawiali. Również w czasie wykładów zawiązywały się dyskusje i wymiana doświadczeń.

Organizacyjnie - myślę, że mogłoby być trochę lepiej (wizyta w tym hotelu to jak powrót do czasów 'Misia'), ale to pewnie związane ze sposobem finansowania konferencji.

Update: nie napisałem, że część konferencyjna była naprawdę ok. No może poza projektorem w głównej sali ;-)

Ja na NYAC'u opowiadałem o:
- architekturze w zwinnych projektach
- wdrażaniu zwinnych praktyk w zespołach programistycznych
- razem z Bartkiem Bańkowskim kodowaliśmy (TDD) na żywo
- wraz z Bartkiem Bańkowskim i Szczepanem Faberem pokazywaliśmy testy akceptacyjne w różnych podejściach i technologiach - ja oczywiście pokazywałem Tumbler'a


A już pojutrze Javarsovia, na której opowiem o tym jak pisać testy, żeby były czytelne i wiecznie użyteczne. Zapraszam!

2 komentarze:

  1. Hotel ponoc faktycznie byl osobliwy. Dla mnie najbardziej liczyly sie sale konferencjne i ich polozenie + miejsce na dyskusje. Nie przypuszczalem, ze tyle osob przyjedize spoza Krakowa.

    Ale chyba nie bylo az tak zle?

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, tylko pokoje byly strasznawe, cześć konfencyjna była naprawdę ok.

    OdpowiedzUsuń